Jak uzyskać ładne i duże owoce

Okres wiosenny charakteryzuje się różnorodnością kwitnących roślin sadowniczych. Można wtedy spotkać zarówno kwitnący na czerwono pigwowiec japoński, pokryte białymi kwiatami wiśnie i czereśnie czy najczęściej uprawiane w Polsce jasnoróżowe jabłonie. Dla sadowników ważniejsze jest jednak by z tych pięknie kwitnących drzew uzyskać równie obfity plon, co niekoniecznie jest związane z dużą ilością kwiatów na drzewach.

kwitnienie
Fot 1. Kwitnienie czereśni w sadzie przydomowym.

Czasem zdarza się, że mimo pięknego ich kwitnienia, prawidłowej pielęgnacji, dobrych warunków pogodowych nie otrzymuje się owoców,. Tak jest wtedy, gdy posadzi się np. krzewy tylko jednej odmiany leszczyny. Dlatego już na etapie sadzenia drzew owocowych, trzeba mieć na uwadze odpowiedni dobór odmian, gdyż nie wszystkie odmiany są dobrymi zapylaczami. Np. u jabłoni występują odmiany diploidalne 2n oraz triploidalne 3n, które są złymi zapylaczami. Do odmian triploidalnych należą np.: Booskop, Close, Mutsu, Jonagold. Odmiany te muszą mieć swoim sąsiedztwie odmianę 2n, czyli np. Cortland, Golden Delicious, Lobo. Przyjmuje się, że w zasadzie każda diploidalna odmiana jabłoni może zapylać inną diploidalną odmianę (Gala, Szampion), ważne by nie pochodziła z tego samego pnia genetycznego np. mutacji i odmiany wyjściowej (Gala i Gala Must, Rubinette i Koksa pomarańczowa). Niektóre jabłonie mogą być także samopłodne (samopylne), ale wymagają pszczół do zapylenia własnym pyłkiem (Gloster, Elstar). Zapylacze dla danej odmiany powinny kwitnąć w podobnym czasie, mieć podobną porę dojrzewania owoców, zbliżoną wrażliwość, lub odporność na choroby i szkodniki, oraz wytrzymałość pąków i kwiatów na niskie temperatury. Podobna zasada przy doborze odmian obowiązuje przy sadzeniu innych drzew owocowych.

Dla inicjacji kwitnienia duże znaczenie ma ilość energii świetlnej docierającej do liści. Zmniejszenie dopływu światła (w przypadku nadmiernego zagęszczania drzew) powoduje zmniejszenie liczby zawiązanych pąków. Drzewo kwitnie wtedy głównie na wierzchołku i na peryferiach korony, w miejscach najlepiej oświetlonych. Aby uzyskać równomierne kwitnienie, sadownicy stosują cięcie prześwietlające oraz przyginają pędy. Najbardziej polecane jest przyginanie gałązek (przy pomocy sznurków lub specjalnych opasek), dzięki któremu powstają kąty rozwidleń ok. 450. Kąt większy niż 600 może powodować nadmierne opuszczenie się gałęzi, a nawet ich wyłamywanie w czasie owocowania. Odchylenie gałęzi od pionu ma wpływ na wzrost drzewa i jego tendencję do owocowania. Stymuluje tworzenie pąków kwiatowych, umożliwia przyspieszenie owocowania młodych drzew i uzyskanie wyższych plonów. Właściwe prowadzenie drzew ułatwia też zbiór, bo większość owoców można zebrać z ziemi lub krótkiej drabinki.

Kwitnące sady niestety dość krótko cieszą nasze oczy. Po około dwóch tygodniach od rozpoczęcia kwitnienia, część zawiązków kwiatowych zaczyna opadać. Jest to tak zwany I opad zawiązków. Wynika on z różnych przyczyn. Należą do nich: nie zapylenie kwiatów przez owady, zapylenie niedokładnie, uszkodzenie zawiązków. W drugiej połowie czerwca następuje II opad zawiązków („świętojański”). Duża część zawiązków opada naturalnie np. z powodu zbyt słabych wiązek przewodzących, w zawiązkach występuje zbyt mało hormonów, zawiązki uszkadzane są przez parch jabłoni i szkodniki (owocówka jabłkóweczka). Gdy po opadzie czerwcowym nadal jest zbyt duża ilość zawiązków, jabłuszka podczas wzrostu rozpychają się między sobą. Powoduje to, że owoce są małe i zdeformowane. Dlatego też powinno opaść co najmniej 85% zawiązków, a pozostać 15%. Jeśli ta proporcja nie jest zachowana, plon jest gorszy. Aby zmniejszyć ilość zawiązków wykonuje się przerzedzanie chemiczne lub ręczne. Najłatwiej usunąć nadmiar zawiązków po opadzie „świętojańskim”, czyli na przełomie czerwca i lipca. Na odmianach późno dojrzewających (Idared , Gloster) zabieg można opóźnić i przeprowadzić go w lipcu, a nawet w sierpniu. Jeżeli na terenie, na którym zlokalizowany jest sad często występuje grad, wskazane jest opóźnianie przerzedzania, gdyż nie wiadomo ile zawiązków pozostanie na drzewach po kolejnych burzach. Jednak jeżeli jest to możliwe, należy przerzedzić zawiązki wcześniej, gdyż zabieg wpłynie wtedy na lepsze owocowanie w następnym roku.

Przerzedzać można rękami lub za pomocą wąskich sekatorów. Zawiązki trzeba odrzucać, aby nie kaleczyć owoców położonych poniżej (przerzedzanie rozpoczyna się od najwyższych partii korony i schodzi coraz niżej). Przerzedzanie ręczne najlepiej wykonać dwukrotnie. Już po 10 dniach od kwitnienia można odróżnić drobne zawiązki, które wkrótce opadną, od powiększających z każdym dniem swoje rozmiary. Najwartościowsze są owoce z pąków „królewskich”, czyli centralnych. Są one najlepiej zaopatrzone w składniki odżywcze, a szczególnie wapń. Cenniejsze owoce wyrastają na krótkopędach niż długopędach. Przy przerzedzaniu usuwamy zawiązki słabo wykształcone, zaś pozostawiamy najsilniejsze

przerzedzanie
Fot 2. Sposób ręcznego przerzedzania zawiązków

U większości odmian należy pozostawić jeden owoc w kwiatostanie. Jedynie gdy owoców jest niewiele lub są nierównomiernie rozmieszczone, można pozostawić koło siebie 2 zawiązki. W mniejszej odległości pozostawiamy zawiązki odmian drobnoowocowych (np. Gala czy Pinova – co 10-12 cm), a w większej wielkoowocowych (np. Ligol czy Mutsu – co 20 cm). Po opadzie czerwcowym usuwa się zawiązki zniekształcone, niewyrośnięte, uszkodzone przez grad, przymrozki, choroby czy szkodniki. Zawiązki najlepiej odcinać w połowie szypułki (ogonka) lub odrywać od niej zawiązek. Nie można odrywać zawiązków z szypułkami od pędów, bo wtedy odpada najczęściej również ten pozostawiony. Przerzedzenie nie jest zabiegiem popularnym wśród działkowiczów, ale jest to czynność bardzo ważna, gdyż poprawia odżywianie owoców. Aby odżywić 1 zawiązek trzeba przynajmniej 20 liści, przy odmianach karłowych ok. 10 liści. Dlatego na drzewie nie może być zbyt wiele owoców. W większych sadach przerzedzanie ręczne stosuje się tylko dodatkowo, gdyż jest pracochłonne. W czasie kwitnienia, oraz 2 – 4 tygodnie po nim sadownicy stosują przerzedzanie chemiczne. Jest ono szybsze niż ręczne i zapewnia dobrą jakość owoców, lepsze warunki do tworzenia pąków kwiatowych na przyszły rok oraz regularne owocowanie. Jest ono jednym z najtrudniejszych i najbardziej ryzykownych zabiegów. Przy doborze preparatu i odpowiedniej dawki trzeba brać pod uwagę:

Najbardziej znane środki do przerzedzania to : ATS, Ethrel 480 SL, Pomonit Super 050 SL, Paturyl 100 SL i Bioprzerzedzacz 060 SL.

Przerzedzanie chemiczne wymaga pewnego doświadczenia, aby za bardzo nie przerzedzić zawiązków. Jednak jest to zabieg bardzo potrzebny, zwłaszcza w przypadku odmian bardzo obficie owocujących (Golden Delicious, Lobo, Gloster, Gala, Szampion) lub mających skłonność do przemiennego owocowania (Ligol, Katja, Szampion, Gala, Lodel, Elise).

Podobnie należy przerzedzać grusze, śliwy i brzoskwinie. Owoce rosnące za gęsto, uszkodzone lub mające skłonność do przemienności trzeba przerzedzić ręcznie lub chemicznie. Grusze przerzedza się nie tylko przy zbyt obfitym owocowaniu, ale też aby zmusić drzewa do corocznego owocowania, zapobiec obłamywaniu się gałęzi pod ciężarem owoców, a także umożliwić wyrastanie dorodnych owoców z większą zawartością cukrów. Podczas pełni kwitnienia należy opryskać grusze ATS-em lub Pomonitem Super (Pomonit stosuje się na zawiązki o średnicy ok. 10 mm).

Intensywnego przerzedzania wymagają śliwy. Zabieg służy nie tylko poprawie wielkości owoców i pobudzeniu drzew do corocznego owocowania, ale również poprawia wewnętrzną jakość owoców, powodując wzrost zawartości cukru i poprawę aromatu. Zapobiega też obłamywaniu gałęzi pod ciężarem owoców. Bezpiecznie jest opryskać śliwy mieszaniną Ethrelu (15-50 ml/100 l z Pomonitem Super (10-20 ml/100 l) ok. 2 tygodnie po kwitnieniu. Również brzoskwinie wymagają przerzedzania. Wykonuje się je ręcznie z pozostawieniem związków co 15-20 cm w przypadku odmian dojrzewających wcześnie i co 10-15 cmu odmian późnych. Chemiczne przerzedzanie stosuje się rzadko, gdyż istnieje ryzyko uszkodzenia zawiązków przez wiosenne przymrozki. Zazwyczaj zbyt obficie owocują też sady morelowe. Należy opryskać je Pomonitem Super po kwitnieniu, w początkowym stadium twardnienia pestki.

Jak widać kwitnące sady cieszą wszystkich, ale otrzymanie z nich owoców nie jest proste. Wymaga wiele zabiegów takich jak przecinanie zimowe i letnie, przerzedzanie zawiązków, przyginanie gałęzi, ochrona przed chorobami, szkodnikami. Trzeba też umiejętnie wybrać odmiany i podkładki, oraz miejsce na sad o odpowiednim klimacie i ukształtowaniu powierzchni. Trud się jednak opłaca w postaci wspaniałych i zdrowych owoców.

POWRÓT DO GŁÓWNEJ